Hmm…nikt z nas nie jest idealny…straż przy grobie też taka nie była (przestarzałe mundury, nierówny marsz, „zmęczone” twarze nad ranem)…ale była…
To co dla kogoś z zewnątrz mogło wydawać się dziwactwem, dla nas Osuchowiaków było tradycją, bez której Święta Wielkanocne nie są już takie same.
Wiadomo, czas idzie naprzód, mundury oraz wątroby

strażaków coraz starsze więc potrzebne były zmiany. Ale jeżeli zmieniamy, to starajmy się zmieniać na lepsze.